wtorek, 4 października 2016

WeStiE girlanda

A dziś coś Wam opowiem o sobie. Pewnie część z Was wie, że uwielbiam zwierzaki zwłaszcza psiaki. Kilka lat wstecz zakochałam się w tych białych pieskach. W domu mam sztuk dwie :-), Missy Eliot, a w tamtym roku kupiliśmy suczkę Czikalettę po championach ( matka to Azalia z Wichrowe wzgórza na Polnej, ojciec to Showman from Superbia). Dwie wystawy za nami. Na pierwszej międzynarodowej w Krakowie Tequilka zajęła 3 miejsce i brązowy medal, na drugiej krajowej w Chorzoiwe zajęła 1 miejsce i zdobyła złoty medal.  Niedługo jedziemy na kolejną wystawę, także proszę mocno trzymać kciuki :-). 
    Troszkę jednak zboczyłam z tematu i oczywiście chciałam Wam pokazać co ostatnio uszyłam jako miłośniczka Westików. Co prawda to tylko prototyp- zrobiony na prezent dla uroczej Emilki, ale na pewno będzie ich więcej, bo nie wyobrażam sobie, że u mnie w domu mogłoby takiej girlandy nie być. 








A tutaj Tequilka z mamusią


dobrej nocki



3 komentarze:

  1. Piękna kolorystyka, girlanda super się prezentuje.
    A te słodziaki urocze :)
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje wielkie:) a girlanda prześliczna, i kolorki, i materiał, cudowna:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.