środa, 23 marca 2016

Wielkanoc tuż tuż

Nadszedł już czas pokazać jakie przygotowałam ozdoby w tym roku. Niestety brakło mi czasu na jakieś super ozdoby. Ale to co sobie wymyśliłam udało się. Tak więc kurczaczki w skorupkach są (mam zamiar je w Wielkanoc pochować i moje dziewczynki będą szukać). Zawieszka króliki z filcu, oczka zrobiłam z koralików, a kokardkę z szarej włóczki. I jeszcze wieniec z przepiórczych jaj. I gotowe styropianowe jaja, ale tak mi się spodobały, że musiałam je mieć.  Jak przeglądałam Wasze blogi to wiem, że już piękne rzeczy stworzyłyście, także życzę Wam nowych pomysłów i inspiracji na przyszły rok. 




poniedziałek, 21 marca 2016

DIY

Witajcie

dziś się z Wami podzielę jak w kilka minut zrobić z filcu okładkę do kalendarza. Jak wiecie lubię filc i jak spotkałam go w sklepie nawet się nie zastanawiałam tylko zakupiłam, bo wiedziałam co z niego zrobić ;-). Tak więc obiecuję, będzie jedynie hand made, a potrzebne będą :
- filc gruby, ale miękki
- nożyczki, 
- szpilki
- igła i nitka
- rzemyk
- aa no i kalendarz .

  Efekt końcowy 



A teraz jak go zrobić :
Zaczynamy od zrobienia zakładki o długości ok. 3cm na każdy brzeg okładki.


Jak tylko odmierzysz zaznacz szpilką na dole i na górze, to samo zrób z drugą stroną. Resztę materiału odetnij.



Jak już masz zaznaczone brzegi musisz dociąć na długości. Ja oczywiście nie bawiłam się w odmierzenie, a poszłam na łatwiznę i przyłożyłam kalendarz , żeby wiedzieć jaka będzie wysokość boku, potem zgięłam materiał, przytrzymałam dłonią i wzdłuż ucięłam. 



Filc jest fajnym materiałem, bo się nie jest śliski, nie strzępi się i łatwo się na nim pracuje.



Jak już masz wyciętą formę, bierzemy się za zszywanie. Ja zszyłam ok. 2mm od brzegu, co widać na zdjęciu. Oczywiście zszywasz z każdej strony. 


W tak przygotowaną okładkę wsuwamy kalendarz
 Obwiązujemy rzemykiem, robimy kokardkę. I tak oto okładka z filcu gotowa ;-). I jak Wam się podoba ? 




Tą filcową okładkę zgłaszam do uwalnianie tkanin.
dobrej nocki 
m.

niedziela, 13 marca 2016

metamorfoza trampek

A dziś kilka sposobów jak nadać trampkom niepowtarzalny wygląd. 

Na początek wystarczy dać fajne sznurówki ;-),  




  po drugie możemy ozdobić tył ;-) kokardkami , 




po trzecie możemy na gumę z przodu nakleić cyrkonie, koraliki itp, a potrzebne nam będą 
trampki, nożyczki, cyrkonie, dobry klej(ja akurat ten kupiłam w empiku i chwalę sobie), pędzelek, wstążka, kokardki




1) zaczynamy od nakładania kleju, nakładamy liniami. tak jak będziemy nakładać cyrkonie 
(nie nakładamy na całą powierzchnię, bo zanim zdążymy przykleić cyrkonie, klej zdąży wyschnąć) 




2) jak już nałożymy klej i przykleimy wszystkie cyrkonie, wkładamy wstążkę i gotowe 


mała cyrkonia na języku też nie zaszkodzi ;-)




I co Wy na to?

 do dzieła życzę udanej zabawy, jak coś pochwalcie się efektami.

pozdrawiam m.

poniedziałek, 7 marca 2016

Dzień Kobiet

 Każdej z Was osobna życzę udanego dnia Kobiet. 
Należy Wam się za to, że każda z nas jest cudowna i wyjątkowa .






          pozdrawiam M.

Nie tylko w Walentynki

A wiecie jakie to miłe jak ktoś stara się na co dzień, a nie tylko  14.02. Ja już wiem, bo ostatnio mężuś zrobił mi niespodziankę. Wróciłam do domu i co widzę, karteczki ze wskazówkami gdzie się kierować i jak dotarłam do miejsca to oczywiście uśmiech od ucha do ucha.




Postanowiłam się odwdzięczyć i przygotowałam mu kanapeczki z sercami. Do zdjęć kanapki na surowo. Chodziło mi  o pierwsze wrażenie, bo jakbym przygotowała takie normalne to efektu by nie było. Także jeśli również chcecie przygotować podobne kanapeczki wystarczy tylko foremka do ciasteczek. Kształt oczywiście dowolny, ja wybrałam serduszka .







Miłego dnia m.

czwartek, 3 marca 2016

pomoc

Witam
a ja znowu się zjawiam jak przeciąg. Obiecuję, że będę, że pokażę jak coś robię, a tu klops. Musicie mi wybaczyć, ale u mnie teraz jest bardzo szalony czas(chyba już o tym wspomniałam). Pracuję nad tym, żeby wszystko dograć i mam nadzieję, że już wkrótce pokażę czym będę się zajmować).
 Dziś natomiast chciałabym się zwrócić do Was z prośbą.
Niedawno dowiedziałam się, że 7 miesięczna córeczka mojej koleżanki jest chora na rdzeniowy zanik mięśni, jest to schorzenie nerwowo-mięśniowe o podłożu genetycznym. Diagnoza brzmi strasznie  jednak jest szansa by im pomóc i dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc dla Natalki :-) 1% nic nie kosztuje, a może tak wiele. Wspólnymi siłami możemy pomóc rodzicom walczyć z chorobą i dać szansę Natalce na walkę z chorobą. Tu jest strona, wejdźcie poczytajcie, pomóżcie. 




pozdrawiam 
m.