piątek, 13 lutego 2015

coś smacznego i nie tylko...

Witajcie
dziś będzie całkiem z innej beczki, a mianowicie kulinarnie. Dwa tygodnie w końcu postanowiłam upiec chałkę. Poszperałam w sieci i znalazłam odpowiedni przepis i spróbowałam ja zrobić. Przyznam się, że była to moja pierwsza chałka i wyszła przepyszna. Nie sądziłam, że dam radę, a jednak okazało się, że to nic trudnego. A przy tym jaka radość dla dzieci jak mogą się ciastem pobawić, no i satysfakcja, że chałka smakuje lepiej niż ze sklepu.  Przepis znalazłam  tutaj i zachęcam Was do wypróbowania, naprawdę chałka jest przepyszna :-).






 Tak nie do końca dziś będzie kulinarnie. Przy okazji pokaże dziś moją nową narzutkę. Uszyłam ją sobie do salonu, bo nie ma to jak wieczorny seans pod ciepłym quiltem :-). Jak zauważycie quilt jest inny niż dotychczasowe. Wycięłam 120 kwadratów o wielkości 11x11 cm 
z różnych wzorów. Układałam na przemian ciemne, jasne tak, żeby każdy wzór stykał się ze sobą wierzchołkiem i po skosie tworzą schodki. Pikowałam również inaczej niż dotychczas, po skosie przez środek każdego kwadratu. I jak wyszło, ciekawa jestem Waszych opinii?



   A na koniec.
 Udanych Walentynek jutro Wam życzę :







19 komentarzy:

  1. musi być bardzo smaczna:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. chałka wygląda przepysznie.....dziękuje za przepis :)
    co do narzuty to widać ,że dużo pracy w nią włożyłaś i jest świetna:) cała rodzinka się zmieści :)
    Miłego ,rodzinnego weekendu życzę Marzenko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetka jak zrobisz to daj znać czy Ci wyszła :-). A narzutka faktycznie pochłonęła dużo mojej pracy ;-).

      Usuń
  3. Narzuta wygląda rewelacyjnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie trudno mi sobie wyobrazić jak pyszna musiała być chałka:) od pewnego czasu piekę w domu chleb i ciasta drożdżowe:) w sklepie tak naturalnych i pysznych się nie kupi:) także warto piec samemu:))) do chałki też się od jakiegoś czasu przymierzam. A pled wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Anitko domowe wypieki to domowe :-). Jeśli chodzi o chałkę to się cieszę, że się odważyłam :-), naprawdę warto.

      Usuń
  5. Podziwiam pieczących chałki:). Dla mnie drożdżowe wypieków to magia:) tak samo jak szycie narzut:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak kiedyś myślałam, a patrz jedno i drugie się da :-).

      Usuń
  6. Zdolna kobieta zarówno przy maszynie jak i w kuchni:) Piękna ta narzuta...podziwiam talent!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chałka pewnie bardzo smaczna :) Narzuta jest przepiękna - bardzo mi się podoba połączenie wzorów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bardzo :-), a tyle jej upiekłam, że nawet sąsiedzi próbowali :-). Dziękuję Ci bardzo.

      Usuń
  8. O rety co za robota misterna! Wyszło genialnie! A chałkę z pewnością zrobię też mam takie marzenie, ale jakoś ciasto drożdżowe mi nie rośnie. Ale skoro Tobie wyszło to może mi też się uda! Pozdrawiam ciepło :*

    robiewdomu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ewciu. Jeśli chodzi o ciasto drożdżowe to ważne drożdże a reszta sama wyjdzie :-).

      Usuń
  9. no i teraz nie będę miała wymówki,żeby sobie takiej narzuty nie uszyć- piękna a jednak nie skomplikowana i nie zabierze tak dużo czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko dziękuję. Nie jest skomplikowana i przy tych prawdziwych rękodziełach to zajmuje mniej czasu, choć to takie złudne;-). Czekam na efekty Twojej pracy.

      Usuń
  10. Od dawna mi sie marzy taka narzuta , jest śliczna

    OdpowiedzUsuń
  11. Z powodu dalekiej przeprowadzki dawno tu nie zaglądałam, nadrabiam więc zaległości. Mało oryginalna będę jak napiszę że cudo cudo i jeszcze raz cudo. Każda rzecz z osobna! Trzymam mocno kciuk Marzenko!! Nie przestawaj szyć!! Narobiłaś mi smaka bułeczką!! Drożdże akurat mam więc chyba wypada je w końcu zużyć!! Pozdrawiam gorąco z pięknego i zaśnieżonego Connecticut!!! Ewa:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.