piątek, 4 grudnia 2015

poduchy z pomponami

Witam z rana
chyba już troszkę mnie znacie i wiecie, że lubię wyzwania. I tak oto będąc w sklepie z materiałami zobaczyłam pompony na taśmie i hmm pomyślałam - będą nowe poduchy. Przecież co w tym trudnego wszyć taśmę miedzy dwa materiały. No i muszę się przyznać, że jak przyszło do szycia to już tak pięknie nie było, namęczyłam się strasznie. Jednak myślę, że poduchy wyszły super (oczywiście jak na pierwszy raz ) i warte tej męczarni.



poniedziałek, 30 listopada 2015

łatki

Rozdarte, pobrudzone, ulubione rzeczy  jest na to sposób aby naprawić, zakryć albo ozdobić. Można oczywiście skorzystać z gotowych łatek, ja jednak staram zrobić się samodzielnie. A oto moje sposoby :


środa, 25 listopada 2015

kocyki

Dzień dobry,
dziadek mróz pokrył dziś chyba wszystko, aż robi się zimno od samego patrzenia. Pomyślałam, że kocyki to będzie dobry temat na dziś. Już dawno nie zamieściłam żadnego, a powstało ich kilka w ostatnim czasie. Miłego dnia 

- kocyk dla Filipka



piątek, 13 listopada 2015

Witam się z rana :-)
Czy Wam również podoba się taka jesień? Założę się, że tak, nie ma to jak ciepłe i słoneczne dni. Dziś na szybciutko chciałam pokazać jakie uszyłam dla dziewczynek opaski na głowę, są z bawełny i można kokardę związać na czubku głowy, z boku jak i na dole. Co prawda będziemy ich używać raczej na wiosnę, ale pomysł mi się spodobał, bo fajnie trzyma włosy na swoim miejscu i nie pozwala im opadać na twarz. 





piątek, 6 listopada 2015

Miau

Witam się z rana .
tak jak obiecałam dziś coś nowego :-). Dzieciaczki uwielbiają wszystkie zwierzątka, a chyba najbardziej kotki i psy. Także poszłam za tym pomysłem i na razie powstały oto takie poduchy koty. Intensywnie próbuję zaprojektować poduchę pieska, także trzymajcie kciuki, żeby mi się udało.  To wkrótce pochwalę się efektami.



poniedziałek, 14 września 2015

malinowy zawrót głowy

Czy Wy również myślałyście, że zrobienie przetworów to taka długa i żmudna praca? Dziś postaram się zmienić Wasz pogląd na ten temat. A mianowicie przetwory, a dokładnie dżem z owoców to nic trudnego, a ile radości po  i nie chodzi mi tylko o brzuch, a również o powód do domu. Ponieważ domowe dżemy nie tylko są zdrowsze, ale i smaczniejsze :-). 

Ja w tym roku zrobiłam dżemy z moreli i malin, ale dziś będzie przepis na malinowy :-).

Przygotuj :
3 kg malin
1,5 kg cukru
3 żelfixy (2:1-  0,5 kg cukru na 1kg owoców)
słoiczki sztuk 12 po 300 gram .



Maliny płukamy, odmierzamy 3 kg, ja odmierzałam dwa razy po 1,5 kg, bo niestety miseczka wiecej malin nie pomieściła, następnie przerzucamy do garnka, do malin dodajemy żelfix i cukier. Należy je wymieszać i zostawić w garnku aż zaczną się gotować.

poniedziałek, 7 września 2015

torba kot

Witam się po długaśnej przerwie...oj tak postanowiłam zrobić sobie wakacje w te wakacje zniknęłam ze świata on-line, ale koniec laby. Czas powrócić i zobaczyć co Wy tworzyłyście przez ten cały czas :-), może i mi się uda zmienić mojego bloga w coś fajnego, a jeśli moje zamiary niestety się nie powiodą to jedynie pokażę Wam, że pomimo mojej nieobecności wcale nie próżnowałam.

Dzieciaczki uwielbiają zwierzaki prawda? Jak już wiecie udało uszyć mi się torbę sowę  z dresówki, wyszła fajnie i postanowiłam uszyć torbę kota.  Wyszła tak fajnie, że moje córy od razu zażyczyły sobie takie same, także jak tylko dojedzie materiał to igła z nitką pójdą w ruch :-). 



niedziela, 5 lipca 2015

poduchy minky

Dzień dobry 
za oknami upał, pewnie wszyscy korzystają z uroków lata. My też staramy się aktywnie spędzać czas, ale nie o tym chciałam. 
Chciałam Wam pokazać poduchy, jakie udało mi się zrobić dla dziewczynek z polaru minky. Przy okazji uszyłam kilka dla kuzynek i mojej chrześnicy. A dlatego, że lubię zmiany, postanowiłam uszyć kilka poduch dla siebie, wykorzystałam do tego stare swetry, koronki i len. I jak wyszło. 









                                                                  Miłego dnia M.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

kocyk dla Olafa

Witam 
dziś chciałam pokazać kocyk jaki udało uszyć mi się kocyk dla kolejnego małego królewicza. Moja przyjaciółka w kwietniu urodziła synka. Nie mogłam iść z pustymi rękoma, stworzyłam zestaw miętowo - szaro - niebieski. Tym razem wymyśliłam sobie, że polar z tyłu również będzie patchworkiem, ale ułatwiłam sobie tu zadanie i zrobiłam cztery duże kwadraty. Z efektów jestem bardzo zadowolona i rodzice byli również. 








                                                                  do następnego razu  m.

środa, 10 czerwca 2015

torba

Witam w ten piękny słoneczny dzień. Mam bardzo dużo zaległości, ale postanowiłam wygospodarować kilka chwil. Dziś będzie o rzeczach jakie uszyłam na dzień dziecka dla dziewczynek. Teczka na kredki i mazaki jest moim projektem od początku do końca, jednak jak będę szyła drugą to wiem, że muszę dopracować kilka rzeczy. Torba sowa jest odwzorowana , Zuzia dostała taką torebkę, a że czas płynie i Polcia chce mieć też takie rzeczy jak starsza siostra, to niestety nie zostało mi nic innego jak uszyć podobną. Chyba wyszło ok  i teraz na szczęście mam dwie zadowolone małe dziewczynki. 
Miłego dnia i mam nadzieję, że częściej uda mi się zamieszczać rzeczy. 







wtorek, 28 kwietnia 2015

Witajcie
a czy myślicie, że lalki też zasługują na narzutki? A ja Wam powiem, że i owszem. Ta narzutka jest malutka i uszyta specjalnie do zabawy dla lalki. Jestem z niej bardzo zadowolona jest słodka i śliczna... Do kompletu powstały woreczki na zabaweczki i dla mamusi woreczek na bieliznę.

A co u nas? Już chyba dobrze, ospa odpuściła, tfu tfu żadne katary się nie pojawiły także mam nadzieję, że wirusy do końca wakacji nas nie zaatakują. 
Miłego wieczorku 
pozdrawiam 
m.





piątek, 17 kwietnia 2015

kominy

Witajcie dziś pięknie słoneczko świeciło, ale coś zniknęło za chmurami mam nadzieję, że padać  nie będzie. Ja zniknęłam  znowu, bo niestety ospa nie odpuściła i młodsza córcia została biedroneczką :-(. Tym razem jednak nie było tak kolorowo jak z Zuzą, starsza miała w sumie 50 krostek, a Polunia aż  żal było patrzeć , krostki były wszędzie i wysyp trwał prawie 3 dni. Do tego swędzenie i ciężkie noce, nie mogła bidulka spać, ani jeść. Posiłki musiały być płynne, bo krostki były nawet w buzi. Jednak już pomału wszystko znika i jesteśmy na dobrej drodze do wyzdrowienia :-).
Dziś wiem, że gdybym wiedziała, co mnie czeka to bym zaszczepiła obie. 


A tymczasem ciepełko za oknem i kominy się szyją, ostatnio zrobiłam kilka wkładanych przez głowę i jestem bardzo zadowolona z nich, bo świetnie się układają. Zobaczcie sami :-).







 A tutaj kominy długie, które można dwa razy obwinąć wokół głowy. 








Miłego dnia 
m.




środa, 8 kwietnia 2015

narzutki

Święta, święta i po świętach.... niestety nawet nie zdążyłam zamieścić życzeń. Witam się z Wami poświątecznie, mam nadzieję, że mimo pyszności na stołach nie pękacie w szwach. Zaczęliśmy czwarty miesiąc roku, przede mną nowe wyzwania i mam nadzieję, że im sprostam i mnie nie przerosną, a przede wszystkim, że wirusy będą nas omijały szerokim łukiem. O tak tego sobie życzę i Wam również.





                                                        miłego wieczoru

czwartek, 26 marca 2015

kosz na maskotki

Witajcie
to jest moje trzecie podejście do pojemnika z materiału. Wcześniejsze były na mniejsze gadżety. Tym razem uszyłam duży kosz na maskotki, bo przecież to zmora każdego dziecięcego pokoju. Niestety każde podejście aby się ich pozbyć kończy się - "mamusiu nie oddamy, bo  ten miś i ten też,  jest nam bardzo potrzebny ". Także  teraz sobie tam siedzą spokojnie, nie drażniąc przy tym oka ;-). A jak chcą się bawić albo przytulać to wiedzą gdzie misie są. Planuję jeszcze kilka takich uszyć, bo fajnie ozdabiają pokój. 




                                                              miłego dnia 

poniedziałek, 23 marca 2015

psiaki

Wiosna nastała, a ja nadal nie wyrabiam na zakrętach ...Mam tyle zaległości, ale jakoś praca w rękach wcale nie wre ... Nie myślcie, że narzekam, tylko troszkę staram się usprawiedliwić i pomalutku nadrobić stare posty.
 Już dawno miał być ten o psiakach ;-), choć chyba bardziej o gadżetach dla nich . Przyszły na świat w styczniu wszystkie maleńkie, białe  i cudowne - 2 suczki i 2 pieski. Jak to ja psiara, oczywiście zauroczona nimi, pomyślałam co by dla nich nie wymyślić. A wiedziałam, że po 7 tygodniach pójdą do nowych domów także wpadłam na kocyki z metryczką ;-). Polar obszyłam płotkiem na około różowe wiadomo, że dla suczek,a niebieskie dla psiaków. Dodatkowo pomyślałam, że materiałowe kosteczki będą dobrym pomysłem na te małe ząbki i o dziwo bardzo się sprawdziły te kosteczki. Zresztą sami zobaczcie co mi z tego wyszło. 





                                         
                                                      a oto psiaki i mamusia :-)




nasza gwiazdeczka obecnie wygląda tak :








Miłego wieczoru 


środa, 18 marca 2015

kocyki z minky

Witajcie
nie było mnie wieki, ale wierzcie mi po takich perypetiach ostatnią rzeczą o której myślałam był blog. Na początku marca znowu trafiłam do szpitala z młodszą córeczką. Po tygodniu leczenia, a bardziej nawodnienia wypuścili nas do domku. W weekend mnie zmogło i przeleżałam z łóżku bez sił. Weekend minął i nie uwierzycie w poniedziałek ponownie trafiłam do szpitala, tylko ze starszą córką. Nie mogłam w to uwierzyć to było jak zły sen, ale najważniejsze, że to nic poważnego. Rota wirus zaatakował i niestety odwodnienie, choć u Zuzy dodatkowo zapalenie oskrzeli doszło. Nic się nie martwcie już jest dobrze :-). Jesteśmy w domku i się dochodzimy do siebie. 

Zmiana tematu na właściwy ;-), choć po takiej nieobecności sama nie wiem co dziś napisać ;-). I tak pomyślałam, że czas na kilka słów o polarze minky. Bo chyba każdy go lubi, bo jest milutki i fajnie wygląda prawda? No i ja uległam jego urokowi, zaczęłam go używać zamiast zwykłego polaru i powiem Wam, że efekt jest bardzo zadowalający :-). Teraz kocyki oprócz polaru mają również wypełnienie antyalergiczne, bo bez niego byłyby bardzo cieniutkie niezbyt ładne. 
Dziś pokaże kocyki dla Jasia i Wojtusia. Bliźniaki skradły moje serducho :-) miałam przyjemność ich sfotografować. 
A efekty mojej pracy zobaczycie poniżej zapraszam :

Poznajcie Jasia i Wojtusia :



A tutaj kocyki dla słodziaków, kocyki są podobne, ale jednak różne jak oni dwaj :-).






Do kocyków uszyłam płaskie poduchy słonie i piłeczki dla malutkich łapek.




Pozdrawiam i mam  nadzieję, że już nic mnie nie odciągnie od pisania :-).