piątek, 21 listopada 2014

królisie ...?

Witajcie
dziś rzecz będzie królikach, które królikami nie są :-(... Odkąd mamy naszego króla, to moje dziewczynki tylko króliki uwielbiają i zbierają pod każdą postacią. O zgrozo mają ich już bardzo dużo, a one jeszcze i jeszcze.
 Także po tym jak uszyłam im myszki, pomyślałam, że króliki również spróbuję. Jednak jak już zauważycie na zdjęciach  to oprócz długich uszów z królem nic wspólnego nie mają. Ale co tam postanowiłam Wam je pokazać, może kilka uwag mi pomoże  uszyć fajniejsze  królisie;-). Moja Polunia już mi powiedziała, że jej buźki nie, a  Zuzkowy miał czapę, jednak poprosiła  o  kokardkę, bo ona nosi kokardki ;-).








Miłego weekendu i czekam na Wasze uwagi.
Pozdrawiam M,

29 komentarzy:

  1. Cudowne i urocze :)
    Jeżeli masz ochotę zapraszam do mnie na Candy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bardzo Ci dziękuję za miłe słowa i zaproszenie do candy :-).

      Usuń
  2. Nie wiem czemu narzekasz, mnie się Twoje króliki bardzo podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anielique nie narzekam ;-). Tylko jak pokazałam rodzinie to 3 osoby zgadły ;-) kto to takie hahahah

      Usuń
  3. Fajne, mi się bardzo podobają! :)
    Nic bym na Twoim miejscu w nich nie zmieniała, są wyjątkowe, inne niż wszystkie - Twoje, nie da się tego z niczym porównać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu bardzo Ci dziękuję za miłe słowa nie spodziewałam się, że mogą być wyjątkowe :-).

      Usuń
  4. Zgadzam sie z przedmowczyniami, sa boskie, Twoje a przede wszystkim wg projektu Twoich dziewczynek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne niepowtarzalne zabawki. Pomysłowa ta wasza mama dziewczyny ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko dziękuję i staram się jak mogę :-).

      Usuń
  6. Rewelacyjne, jak wszystko w Twoim wykonaniu! Brak słów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu rewelacyjne rzeczy to Ty tworzysz mi do nich daleko. Takie słowa dodają skrzydeł. Dzięki

      Usuń
  7. Słodkie zwierzaczki. Może rzeczywiście nie od razu można się domyślić że to króliki, ale przecież umeimy czytać ze zrozumieniem. Prezentują się uroczo. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko dziękuję ;-) oj wiem właśnie, że te króle mnie troszkę przerosły. Zgadły tylko moje dziewczynki i dziadzio ;-). Reszta piesek, misio ;-) nawet te długie uszy nikomu nic nie mówiły. A najbardziej powaliło mnie jak koleżanka mi mówi wychudzony baset ;-). Także przyjmuję do wieści nad kolejnymi nadal będę pracować może w końcu się uda.

      Usuń
  8. Twoje królisie są śliczne:) szyłam ostatnio i wykrój znalazłam w sieci, ale te są niepowtarzalne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Renatko, takie słowa o miód na serce moje. Ja wykrój robiłam sama stąd pewnie daleko im do królisi. Jednak tak mi się one podobają, że mam zamiar jeszcze kilka uszyć tym razem spróbuję dłużej posiedzieć nad projektem. Pozdrawiam

      Usuń
  9. Są śliczne, niezależnie od tego jaki to "gatunek" a dzieci mają bogatą wyobraźnie i widzą to czego my dorośli nie dostrzegamy. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja od razu wiedziałam, że to króliczki ... chociaż pewności nie miałam ;) Są śliczne! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolinko. Jakiś chochlik się wkradł i dopiero dojrzałam, że moje podziękowania zniknęły.

      Usuń
  11. Marzenko śliczne królisie :) Fakt,że na pierwszy rzut oka na pyszczek to mi się z misiami polarnymi skojarzyły, ale reszta cała królikowa czyli uszka i łapki :) Ja bym nic w nich niezmieniała, bo przynajmniej są takie niepowtarzalnie, "nie oklepane" i widamo,że Twoje :) Ważne ,że dziewczynką się podobają :) Buźki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anetko. I podsunełaś mi myśl, żeby faktycznie robić misie polarne :-). I spróbować króliczki ;-).
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Hejka, dokładnie są jedyne w swoim rodzaju. gdybyś nie napisała , że masz problem z nimi to pewnie nikt by nie zauważył :).Rozpieszczasz swoje pociechy :* - mama skarb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Moniu. Staram się jak mogę tylko troszkę się boję, że za bardzo je rozpieszczę ;-).

      Usuń
  13. Mówiłam, że królisie są świetne :) sama wiesz, że dzieci to najbardziej surowi krytycy, a skoro są zachwycone to tak jest :) najfajniejsze jest to,że sama zrobiłaś wykrój, a nie ściągnęłaś gotowca. Brawo!!!!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.