poniedziałek, 27 października 2014

roztańczona po raz drugi

 Część z Was już wie, że moje dziewczynki uwielbiają "roztańczoną Angelinę".  Żeby sprawić im radość, jakiś czas temu uszyłam poduchy z jej podobizną ;-). Bardzo lubię stawiać sobie wyzwania i  obiecałam im, że uszyję  taką  Angelinę. Trwało to bardzo długo, bo nie wierzyłam, że ja będę potrafiła uszyć taką myszkę. I powiem Wam, że wystarczył wieczór, żeby rozrysować sobie projekt, ale z uszyciem i wypełnieniem tak łatwo nie poszło ;-).  Oczywiście uszyć musiałam od razu dwie. 

Zapraszam na sesję :












kolorowych snów 

10 komentarzy:

  1. Jakie cudne:) takie różowiaste:) Dziewczynki na pewno są zachwycone:)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze piękne...dla mnie to wyższa szkoła jazdy więc tym bardziej podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzenko, są wspaniałe! Nieco dłuższe niż poduszkowa myszka, ale od razu widać, że tak samo tworzone z myślą o Twoich małych Gwiazdeczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Im większy trud, tym większa satysfakcja! Boskie są i tyle! Kiece mi się baaardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj pracy trochę było.. Za to efekt super i na pewno zadowolone buzie dziewczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Roztańczone Angeliny są po prostu nieziemskie!!! Boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się Twój blog i będę tu zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. http://joanna-kwiecistybalkon.blogspot.com/2014/11/jesienne-jeze-nominacja.html

    Zapraszam, nominowałam Cię do Liebster blog award. Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.