poniedziałek, 1 września 2014

Witaj

    No i jest pierwszy wrzesień - koniec wakacji. Witaj szkoło, przedszkolu, żłobku. Każdy z nas chyba przeżywa ten pierwszy dzień. Moja Zuzia poszła dziś do nowego przedszkola. Stresuję się jakby to był jej pierwszy raz, bo to nowe miejsce, nowe Panie i nowe dzieciaczki. Zaraz się zbieram, żeby ją odebrać i jestem ciekawa jak sobie poradziła. Ale nie o tym chciałam, a o woreczku na kapcie ;-) oczywiście musiałam uszyć jej nowy woreczek. A oto on:






  Woreczki  poniżej uszyłam na wyjazd. Miałam je pokazać jak jechaliśmy na wakacje, ale niestety nie udało mi się. Ale dziś jest ten dzień aby się z Wami podzielić :-). Te woreczki uszyłam na bieliznę i szczerze mówiąc już bez nich nie ruszam się w żadną podróż. Majtusie i skarpetusie w jednym miejscu :-)...szczerze polecam.






                                    - a ten woreczek jest na segregacje brudków ;-)





       A czy Wy i Wasze pociechy miałyście dziś swój pierwszy raz w szkole, przedszkolu, żłobku ?
                                                        Pozdrawiam M.


edit :

Zuzieńka bardzo zadowolona z przedszkola. Panie mówiły, że była bardzo grzeczna i wszystko zjadła :-). Jestem z niej dumna.

14 komentarzy:

  1. I ja i moja pociecha miałyśmy dzisiaj pierwszy dzień i bardzo żałuję, że już woreczków nie nosimy, bo są cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No cudowne są! ...ja to już prawie zapomniałam jak do szkoły pierwszy raz prowadziłam :P dobrze, że zdjęcia mam :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam Madziu Ty Młodziutka jesteś :-)

      Usuń
  3. Wróciło wspomnienie woreczka z muchomorkiem co go trzy dekady temu do przedszkola ciągałam:D
    pomysł z woreczkami na bieliznę pierwsza klasa-o ileż to przyjemniejsze niż szeleszczące torebki z empik'u:)
    pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak Aguś woreczki na bieliznę to strzał w dziesiątkę :-)

      Usuń
  4. Super i tak uroczo...pierwszy dzień każdego września to obawy mam, a dla dziatwy frajda...moja już rozpoczęła drugą klasę gimnazjum, więc nie było takiego stresu...stres przyjdzie później...po wywiadówkach:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe no tak najgorsze są początki potem to już luzik

      Usuń
  5. moja to już duża koza- 4 klasa i jestem załamana, plecak dzisiaj ważył 1/4 jej wagi, bałam sie że ją pociągnie do tyłu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko ja też jestem przerażona tym co te dzieci w plecakach noszą :-(.

      Usuń
  6. Trzymam kciuki za Zuzię!! A takie woreczki podróżne też miałam uszyć i oczywiście czasu zabrakło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martus dzięki. A woreczki i owszem polecam :-)

      Usuń
  7. Super :) właśnie odwiedzam , twoja stronkę, jestem zachwycona :) Ja tez szyłam woreczek :) dla synka ale pozostanie używany na cele domowe:) zajrzyj do mnie w przyszłym tygodniu, to ocenisz, Ja twoim daje po szkolnemu 6 :) ogromnie podoba mi się materiał i połączenie szarości z różem :) noi kropeczki..chętnie uszczypałabym choć kawałeczek materiału od ciebie :) hihih:) pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój Antoś poszedł do starszaków i jak zawsze ciężko nam się wybrać z domu a później w przedszkolu już jest ok :) no i w końcu zaczął jeść bo do tej pory przez dwa lata to tylko chleb z masłem...trzymam kciuki za Zuzię :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.