czwartek, 3 lipca 2014

Witam wieczornie
dziś chyba uda mi się w końcu zrobić wpis? Wiem wiem wiele razy już to pisałam, że ciągle brak mi czasu, ale cóż zrobić jak naprawdę mi go brak ;-). Teraz jakiś gorący okres, bo niby dzień dłuższy i tyle powinno udać mi się zrobić, a tu nici :-(. Bardzo mnie to smuci, bo lubię mojego bloga. A jak widzę, że ktoś mnie tu odwiedza i do tego czyta i chce więcej toż sama radość. Pomysłów mam wiele, ale wychodzi jak wychodzi :-(. Jeden uda się zrealizować, kolejne nie :-(, ale czekają w kolejce, aby w końcu ujrzeć światło fleszy. Oby tylko się udały, a nie były kolejną ot taką rzeczą. Dziś miałam pisać o kocykach, ale napiszę o woreczkach z grochem,  w groszki ;-). Już jakiś czas temu myślałam, żeby uszyć zwykłe prostokątne woreczki, pamiętacie może przedszkole i zabawy związane właśnie z takimi woreczkami? Ja uwielbiałam się nimi bawić także i moje dziewczyny już je mają :-). Zuza i Pola były w niebo wzięte i bawiły się bardzo długo :-), nie sądziłam, że sprawię im tyle radości. Także kocyki następnym razem a dziś foto relacja z zabawy, króciutko, ale mam nadzieję, że na temat. Serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających i czytających.

                                                                   Zapraszam do obejrzenia




                               
                                                                  A teraz się zaczyna






13 komentarzy:

  1. Jakie dziewczyny zadowolone :D Widać, że to super zabawa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne te Twoje córy:) a kreatywność jak widać mają po mamie. No cóż czasy się zmieniają i zabawki też, może dlatego że do takich zabawek i zabaw potrzebny jest czas i uwaga rodziców, a o to dzisiaj chyba najtrudniej. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piekne usmiechy:) Nie przejmuj sie okres letni jest bardzo ciezki do blogowania, po prostu nalotlok spraw sie zwieksza, ale kazdy to rozumie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby drobiazg, a tyle radości. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubiłam zabawy na gimnastyce korekcyjnej takimi woreczkami :):) fany pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zabawa widać naprawdę przednia, córeczki zadowolone, niby zwykły woreczek a daje tyle radości:)) Ja też pamiętam takie woreczki na WF-ie, ale u nas nie były takie kolorowe:)) Słonecznego i miłego weekendu życzę Kasia:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja Natala też lubi bawić się woreczkami - niby nic a tyle zabawy:) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł i jak widać dziewczynki miały frajdę :)))) cudne masz córeczki Marzenko :)
    Pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  9. Przede wszystkim, nic się martw, wiemy wszyscy jak z tym czasem bywa... Bywa, że go za szybko ubywa i kicha ;) I Bardzo dziękuję za przypomnienie tak fajnej zabawki jak woreczki - już myślę o kilku dla moich maluchów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, strasznie fajny pomysł. Zapisuje i koniecznie muszę uszyć takie dla mojego malca. Dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Choć mam sporo lat pamiętam takie zabawy z dzieciństwa:) Kolorowe woreczki są super i to widać po minach cudownych dziewczynek:) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale dziewczynki mają radochę! :) Niby tylko woreczki z grochem, a Polcia i Zuzia wyglądają jakby trzymały w rączkach najlepsze zabawki na świecie. Wcale mnie to jednak nie dziwi...kiedy tworzone są z sercem i oddaniem przez mamę musiały wywołać uśmiechy :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.