czwartek, 24 lipca 2014

Witam wieczornie.
Ten tydzień owocuje w posty ;-), chyba nadrabiam ostatnie zaległości, a niestety dużo ich jest oj dużo. I pewnie nie zdążę z nimi przed naszym wyjazdem, ale postanowiłam choć część zamieścić.  Jak zwykle będą kocyki, a ostatnio jakaś równowaga raz zielono, raz na różowo. Ostatnio było dla parki granat i czerwień, tym razem będzie na różowo :-) i troszkę kolorowo.
Moja przyjaciółka, która mieszka za wielką wodą poprosiła mnie o kocyk dla swojej koleżanki, która urodziła córeczkę Olivię. Kocyk poleciał do Nowego Jorku i bardzo się podoba, a to mnie cieszy oj cieszy.                                            A tymczasem zapraszam na zdjęcia.







Drugi kocyk jest dla malutkiej Kai , prezent z okazji chrztu i on się również podobał. Mi samej  te  kolory bardzo się podobają i  mam ochotę uszyć nowe kocyki dla moich dziewczynek, ale poczekam, aż wyrosną z tych co mają.







I jeszcze kotek dla little Lu, dla synka mojej przyjaciółki. Zażyczył sobie kotka, także powstał zielony koteczek ;-).




I jeszcze jeden co prawda mało z nim różu ;-), ale dziś kocyki dla dziewczynek także i kocyk dla Hani musi być. 





dobranoc

ps. Tak się zastanawiam nad zamieszczeniem tutorialu? Tylko o czym? ehh

środa, 23 lipca 2014

owocowo

Czy lubicie letni dzień o poranku? To słoneczko, które już o 7 rano daje znać, że będzie piękny gorący dzień. Niestety upały dają się we znaki, ale park i zacienione miejsca załatwiają sprawę, jednak są bardzo oblegane. Chyba każdy lubi takie dni prawda? Ja w takie dni uwielbiam też jeździć na targ, a tam mnóstwo darów natury od warzyw do owoców. Wszystkie soczyste, kolorowe i tak pachą, że zjadłoby się je wszystkie. I tak marzy mi się swój własny ogród skąd brałabym te wszystkie pyszności :-), może kiedyś. A tymczasem powstały owocowe organizery na kredki, póki co niestety tylko na kredki, ale myślę o tym,żeby organizer rozbudować, ale wszystko w swoim czasie.









           Te organizery są mniej owocowe, ale wkład w środku jest lodowy, a któż lodów nie lubi?








                                          A na koniec nowa rzecz. Zostałam poproszona, o zrobienie słonika, miał szeleścić, mieć metki ;-) i  być z bawełny, żadnych pluszowych materiałów i zobaczcie jaki powstał :-).  Uszka szeleszczą, na grzbiecie ma trzy metki, a że słonik jest dla malutkiej dziewczynki zdecydowałam, że oczy będą wyszyte ( słoniki zawieszki mają oczka z guzików, ale dla takiego maluszka lepiej nie ryzykować). Także powstał  taki oto mój pierwszy "sensoryczny" słonik.






niedziela, 20 lipca 2014

dla rodzeństwa

Wakacje w pełni. Pogoda jest także czasu na komputer brak. Powiem szczerze, że dużo się działo od mojego ostatniego wpisu. I tak strasznie chciałabym być na bieżąco i codziennie zaglądać, ale naprawdę nie mam kiedy. Tydzień temu były urodziny mojej młodszej córci :-) także dodatkowo musiałam się skupić na przygotowaniach. Już niedługo postaram się zrobić wpis
. Dziś jak zwykle na szybko, muszę  nadrobić moje zaległości, bo niebawem jedziemy na wakacje. Czas w końcu odpocząć. A jak się okazuje nawet mam od czego odpocząć ;-).
    Aby nie przedłużać tego szybkiego wpisu pokażę co przygotowałam dla bliźniaków dla Mai i Filipka. Koleżanka wybierała kolory i szczegóły także wszystkie sugestie zapamiętane i kocyki i reszta gadżetów uszyta zgodnie z wymaganiami ;-), są nawet piłeczki dla małej rączki z metkami( sama je zrobiłam z materiału z kocyka, żeby wiadomo było czyja jest piłeczka ). Poducha i organizer na kredki są dla ich starszej siostry. Kolor granatowy był kolorem wyjściowym i miał być prawie  w każdej rzeczy dla rodzeństwa.

                        Zapraszam do oglądania, a następnym razem obiecuję będzie więcej i postaram się




















                                             Pozdrawiam serdecznie i witam nowych obserwatorów.

poniedziałek, 7 lipca 2014

znowu kocyki ;-)

Witam serdecznie. Dziś mam wolne popołudnie, bo obie księżniczki śpią :-). Także Mamuśka, czyli ja korzystam z chwili (tak tak chwili, bo już ogarnęłam mieszkanko, wstawiłam obiad) i zasiadłam napisać posta i zanim skończę pewnie moje królewny wstaną :-). Dziś mimo upału jestem pozytywnie nastawiona na wszystko ;-). Czasu jak na lekarstwo, ale to nic pomału i się zrobi, postanowiłam nie pędzić, bo ten pęd mnie przytłaczał, że muszę zdążyć. Jednak komfort spokoju wygrał. I tak myślę, że pomału ze wszystkim zdążę prawda? A człowiek jest tylko człowiekiem i za dużo obowiązków każdego pokona. A tak pomału wszystko zrobię, dłużej mi zejdzie, ale to nic.

Dziś chciałam Wam pokazać kocyk jaki zrobiłam dla synka przyjaciół. Aga niedawno urodziła Filipka. Oczywiście na prezent postanowiłam uszyć kocyk (mam nadzieję, że im  ten pomysł się  podoba ;-)).A dla starszej siostry organizer na kredki.











        Ten kocyk uszyłam dla mojej koleżanki, która się wybierała do swojej koleżanki, która ma dwóch synków. Kocyk jest dla maluszka, a poducha auto dla starszego brata :-). I czekam z niecierpliwością czy prezent się podobał.







I powiem Wam, że bardzo lubię kocyki z autkami :-). Kilka ich ostatnio zrobiłam i jakoś  tak przypadły mi do gustu, ale muszę skoczyć do sklepu, bo aż mi materiału zabrakło hehe ;-). A w najbliższych dniach postaram  się wkleić  kolejne rzeczy, które już czekają na opublikowanie. Pozdrawiam serdecznie  maszka