wtorek, 1 kwietnia 2014

popolo

Kiedyś pisałam, że moja Polunia uwielbia Popolo ;-).  Motywacja do uszycia była wielka, ale czasu mało. Jednak małymi kroczkami udało się go uszyć. A największą radością dla mnie jest uśmiech na twarzy mojego kurczaczka małego. Teraz Popolo śpi z Polunią, je z Polunią, a nawet robi z nią siusiu ;-), a reczej słucha jak robi Polunia. Przy okazji się pochwalę, że moje dziecię już bez pieluchowe( kontrolnie zakładam na noc).
A Wam jak się podoba? Podobny 






miłego dnia

15 komentarzy:

  1. Nie znam gościa ale wygląda sympatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje dla Poluni :) To wielki krok dla takiego Małego Człowieczka! Nam się też prędko udało odpieluchować Emilkę. To duża ulga dla Niej, bo przy tak wrażliwej skórze po półtora roku noszenia pieluchy skóra zaczęła odpoczywać. Minęło pół roku a do tej pory pupa jest Miśki najbardziej miejscem....
    No, ale ja tu nie o pupach przyszłam gadać ;)
    Popolo śliczny jest. Wyszedł fenomenalnie, niesamowicie mi się podoba :) Wcale się Polci nie dziwię, że tak bardzo się z nim zaprzyjaźniła, nawet na zdjęciu wygląda przytulaśnie ;) W dalszym ciągu bajki nie znamy i w najbliższym czasie pewnie nie będzie okazji. Przy tak pięknej pogodzie aż szkoda włączać bajki ;) Ale na pewno nadrobimy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Popolo wygląda jak z bajki wyjęty :) Po prostu wow, jestem pod wrażeniem!
    A przy okazji gratulacje dla Poli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Karolcia, ale się cieszę, że aż taki podobny wyszedł :-)

      Usuń
  4. Cudeńko :))) gratulacje dla Poli :))) ja również czekam na tą chwilę :)
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Aga i życzę, żeby szybko poszło z pieluchą :-).

      Usuń
  5. Masz talent w łapkach kobieto! Ale już Ci to chyba mówiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domi jaki tam talent, ale dziękuję :*

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.