środa, 19 marca 2014

roztańczona

Wczoraj z przedszkola wzięłam do  wyprania  poduchę Zuzy. Troszkę nie myśląc o tym, że jest środek tygodnia i nie bardzo będzie czas, żeby poducha wyschła, ale pomyślałam, jak coś to uszyję, na moje nieszczęście powiedziałam to na głos. A moje dziecię powiedziało - "tak mamo, chcę z roztańczoną Angeliną", pomyślałam, to jest mega wyzwanie. Całe popołudnie o tym myślałam, ale nic mi do głowy nie przychodziło. Jak już dziewczynki poszły spać, poszłam szukać materiałów, okazało się, że nie mam żadnego bez aplikacji. Postawiłam na filc to dobry materiał na początek, bo się nie snuje. Wybrałam model , wzięłam się za wycinanie, następnie układanie, żeby wszystko razem ładnie wyglądało. Potem wszystko przeszyłam. Jeszcze wymyśliłam sobie boki z różowego materiału w kropeczki i pomału wszystko nabierało kształtu. Bardzo się starałam, żeby Angelina przypominała Angelinę. Jak już skończyłam pomyślałam jak na pierwszy raz może być, ale i tak czekałam na reakcje Zuzy (bo przecież to dla niej). Bardzo się cieszyła, ale od razu zapytała czemu ta Angelina nie tańczy - no żesz o tym nie pomyślałam ;-), żeby wybrać model w pozycji tańczącej.  A poniżej moja pierwsza filcowa roztańczona Angelina ;-), nosek i oko zrobiłam z mazaka wodoodpornego (powiedzmy, że mi wyszło).





Wróciłam z przedszkola i zabrałam się za tańczącą Angelinę. Przy okazji zakupiłam materiał jednolity ;-), taśmę termo przylepną  i zabrałam się do pracy. I powiem Wam, że z tej poduchy jestem bardzo zadowolona :-). Zresztą mina Zuzki jak ją zobaczyła i od razu się przytuliła bezcenna :-). I udało się tańczącą uszyć .




Z góry przepraszam za zdjęcia , ale tej pierwszej poduszce zdjęcia robiłam rano gdzie światło marne, a drugą na szybko więc jakoś szkoda mówić. Ale myślę, że cosik widać.


pozdrawiam

25 komentarzy:

  1. Tak się w tańcu zatraciłaś, że nawet nie sprawdziłaś wyników candy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam dziś u Ciebie, ale szczerze powiem, że nie wiem gdzie szukać. A kursik super, jak uda mi się króliki zrobić to się pochwalę :-).

      Usuń
  2. Śliczne rzeczy szyjesz :) Jestem pod wrażeniem :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam również :-)

      Usuń
  3. Do takiej podusi, to tylko się przytulać, nie dziwię się Zuzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne podusie, najbardziej podoba mi się ta pierwsza, chętnie bym się do takiej przytuliła:) Pozdrawiam Kasia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mnie to cieszy, że nie tylko Zuzka chce się przytulać :-). pozdrawiam również :-)

      Usuń
  5. O to w przedszkolu dzieci mają czego zazdrościć :) piękne poduchy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki. Jedna dziewczynka zanim poszły do sali już się przytulała :-).

      Usuń
  6. Piękne prace, przy moim beztalenciu szyciowym takie rzeczy to duuuże wyzwanie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne podusie,nic dziwnego,ze wszyscy chca się przytulac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wielkim wrażeniem. Dla mnie rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne, obie! Maszko, masz ogromny talent i wrażliwość, uwielbiam Twoje twory.Są typowo dziecięce - kolorowe i delikatne i piękne. Zawsze :)
    Ja nie wiem co chcesz o tych zdjęć, wyglądają dobrze. Najważniejsze, że mogę się napatrzeć na piękne poduszki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyszło Ci naprawdę rewelacyjnie. Roztańczona Angelina jak żywa! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Karolcia :-). Starałam się

      Usuń
  11. No moja Zuzia też by z chęcią tuliła taką poduszkę:) piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowna mój syn uwielbia Angelinę a w tak fantastycznym wydaniu to i sny roztańczone:) serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.