sobota, 15 marca 2014

metki

Witam się po chwilowej przerwie, ale nie uwierzycie mnie znowu zmogła choroba i  mam dosłownie szpital w domu. Najpierw sunia zapalenie uszu następnie starsza córcia miała zapalenie spojówek( widok przeokropny czerwone białka plus dodatkowo inne atrakcje). A że w odwiedziny przyjechała babcia to i ona biedna się zaraziła. Zastanawiam się kiedy te wszystkie wirusy nas opuszczą. A żeby nie było zbyt pięknie muszę obserwować dziewczynki pod kątem ospy, bo się okazało, że sąsiadka zachorowała, a na domiar jak byłyśmy  w przychodni był chłopczyk z ospą. Choć byłam pewna, że nie zaraża bo miał wysypkę. Jednak lekarz szybko moją pewność rozwiał i się okazało, że przez pierwszy tydzień wysypki( jak są bąble z wodą) można się zarazić. Także czekam i za 2 tygodnie się okaże ech.

Dziś krótki wpis. Chciałam pokazać metki jakie zrobiłam dla kilku maluchów ;-). To był przypadek, bo robiąc wykrój pomyliłam się i wycięłam zbyt mały prostokąt, a nie chciałam żeby się zmarnował i tak to powstała pierwsza dla Helenki.

                 







 A następnie dla chłopców, nie chciałam robić serduszek i wymyśliałam, że zamieszczę pierwszą literkę imienia. Jedna wiem, że się podoba i maluszek bawi się nią oj bawi :-) i cieszy to ciotkę bardzo.








                                                      pozdrawiam Was bardzo serdecznie

12 komentarzy:

  1. Ojej, to Ty cały czas na ostrym dyżurze :( słodkie te metki :D życzę duuużo siły, cierpliwości i zdrówka oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej ładne są! Bede musiala tez takie zrobic na prezent! Na pewno sie zainspiruje Twoimi pracami ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O będzie mi miło. I jak najbardziej na prezent póki co każdemu obdarowanemu się podobało :-)

      Usuń
  3. Zdrowiejcie bidoczki i trzymam kciuki by ospa jednak ominęła szerokim łukiem ;) Będzie dobrze! Fajny pomysł z tymi metkami - pięknie je uszyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzymy zdrówka! Z doświadczenia ostatnich tygodni wiem co to znaczy szpital w domu... Byle do wiosny i do słoneczka, które wytępi te wszystkie wirusiska!
    Metki są absolutnie cudaśne! Aż miło popatrzeć!
    Pozdrawiam :-)

    W wolnej chwili zapraszam na "Urodzinowe Rozdanie"! Jest 10 ciekawych i praktycznych nagród do zgarnięcia :-)
    http://mamablogujepl.blogspot.com/2014/03/urodzinowe-rozdanie-czyli-urodziny.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu z miłą chęcią wezmę udział :-). Pozdrawiam

      Usuń
  5. Najbardziej podoba mi się ta niebieska z literką F :-)
    Ja też życzę zdrówka oczywiście ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widziałam Agatko co Franio lubi najbardziej ;-).

      Usuń
  6. Kurczę, Marzenko, co Was te wirusy ścigają? Zdrówka dla Was, mam nadzieję, że już lepiej się czujecie.
    Metek nigdy nie używałyśmy, ale te są wyjątkowe! Masz cudowny zmysł do łączenia wzorów i kolorów, u Ciebie nie znajdzie się nic brzydkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu. Już na szczęście dobrze ze zdrówkiem. Moje dziewczyny też nie używały, aż żałuję, że wcześniej na takie pomysły nie padałam. dzięki

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.