niedziela, 30 marca 2014

kominy

Ach jaki dziś był piękny dzień, najpierw przyszła Zuzia i pokazała mi mój portret ;-) noż od razu buzia się śmieje. Takie rysunki maluchów są przeurocze i oczywiście wszystkie zbieram ;-).


Ale w sumie ja nie o tym chciałam ;-), wczoraj wybrałam się do sklepu, żeby uzupełnić asortyment i w końcu udało mi się zakupić szary materiał na dres ;-). Ale nie myślcie, że miałam w planach go szyć ;-). Moje dziewczyny lubią przymierzać moje kominy( bo ja osobiście je uwielbiam) i marzyły mi się takie dla nich.  Także jak tylko wróciłam do domu zabrałam się do pracy. Dla Zuzy w różowe kwiatuszki, a dla Polci w niebieskie ( kwiatuszki dobierałam kolorystycznie do kurteczek), ale dziś było tak ciepło, że poszły w marynarkach i  kominy zamieniłam ;-). I wybraliśmy się na ryneczek. I  na spacerku czekała mnie kolejna niespodzianka. Bardzo dużo osób mnie zaczepiało i pytało gdzie je kupiłam tzn.kominy. Nie spodziewałam się, że będą się podobać i że tak bardzo jak mi :-). A to cieszy BARDZO.













Zmykam i pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję jeszcze raz za odwiedziny i za komentarze.

piątek, 28 marca 2014

kolejne wyzwanie

Słoneczko za oknem świeci, dziewczynki śpią, także jest czas na kolejny wpis. Ostatnio odwiedziłam bardzo dużo blogów i tam ciągle przewijały się motyle :-). Postanowiłam to sprawdzić i jak się okazuje jest nowe wyzwanie w szufladzie. A jakoś polubiłam wyzwania to cóż trzeba się sprawdzić ;-). Uszyłam motylkową żyrafkę i już zdobi łóżeczko Zuzki. Wczoraj robiłam zdjęcia do wyzwania i  żyrafkę zostawiałam na łóżeczku Poli. Dziś wchodzę do pokoju a Zuza w jej łóżeczku, pomyślałam cóż ten bączek tam robi, a ona do mnie - "zamieniłam się z Polą za żyrafki". I jak się okazuje Zuzka oddała swoją żyrafkę w grochy a wzięła sobie w motyle oj to moje kochane dziecko. 

                                     





także zgłaszam ją do wyzwania w szufladzie ;-) 



pozdrawiam Was wszystkie i zmykam do wyszywania.

czwartek, 27 marca 2014

ubranko na kubek

     Ja dziś przywitam się z nad kubka ciepłej i pachnącej kawy :-), choć dzisiejsza noc była długa bo obie królewny obudziły się przed siódmą. Czasem się zdarza, że nas tak rozpieszczają, ale na tygodniu to nie jest wskazane ;-), bo potem wszystko w biegu, że takie rarytasy w weekend się nie trafiają.  Moje dziewczyny się właśnie ganiają, także wykorzystuję chwilę.
     Dziś o kubku, bo uszyłam sobie pokrowiec na niego. Widziałam, już kilka pięknych zrobionych na szydełku choćby u Sviloprejki( ale mój nie jest taki piękny). W każdym razie ja i szydełko to nie ta bajka ( co najwyżej umiem zrobić kwiatuszka ;-)). Uszyłam na szybko mój, więc idealny nie jest, ale jak mam bardzo gorącą herbatę, to nie parzy w ręce. Mój mąż stwierdził, że mało praktyczne, bo jak myć kubek. Ba i o tym pomyślałam ;-), jest na guziczek szybko się zdejmuje i zakłada i jak pokazałam mój to rozwiązanie to stwierdził - " super pomysł ". Noż Ci praktyczni mężczyźni hehe






                  Pozdrawiam wszystkich serdecznie. I witam nowych obserwatorów :-) i dziękuję za wszystkie  komentarze.

poniedziałek, 24 marca 2014

konkurs

Witam
kilka dni temu wchodząc na bloga hand made zobaczyłam konkurs na najlepszy nowy blog hand made. Przepatrzyłam kilka blogów, które zostały zgłoszone i tak o tym wszystkim myślałam, że i ja postanowiłam się zgłosić ;-). Nie robię tak pięknych rzeczy i  moje pisanie do najciekawszych nie należy, ale fajnie jest pokazać coś co się robi. Nie będzie to nowa praca, nie wiedziałam co zgłosić jaką najlepszą moją prace, ale mam słabość do moich  żyrafek, także je postanowiłam zgłosić do konkursu. Zamieściłam kilka z nich, bo ciężko było zdecydować. A na koniec w zestawie z kocykami. Zapraszam


















                                                              Miłego oglądania :-)

niedziela, 23 marca 2014

spotkanie

Pisałam już, że mam spotkanie z moją psiapsiółką. Oj ależ to było spotkanie  krótkie niestety, ale intensywne. Próbowałyśmy nadrobić ostatnie 4 lata, choć ciężko było w tak krótkim czasie. Łzy wzruszenia się pojawiły bo znamy się prawie  całe życie, aż 31 lat i mamy kawał przeszłości i wspomnień za sobą .
Dzieciaki się wyganiały i wybawiły , szalały ze sobą, przytulanki były, a nawet całuski (moje dziewczyny strasznie całuśne są ;-), ale żeby nie było ktoś im musi spasić, byle gdzie całusów nie rozdają ;-)) i wiecie co jest wspaniałe, że w takim wieku nie ma bariery językowej.
Wieczór był cudny i jak napisałam krótki, ale warto dla takich chwil żyć. Elcia dziękuję za wszystko. 

Dziś pokaże co przygotowałam dla Little Lu bo wczoraj skończył  3 latka. I jeszcze raz cudaku sto lat dla Ciebie(jesteś cudowny)









Na dziś koniec. Po intensywnych podróżach czas się wyspać. Pozdrawiam

czwartek, 20 marca 2014

serca

Ja dziś znów na chwilkę, ale jutro będę się widziała z moja psiapsiółką i jej rodzinką i już doczekać się nie mogę :-). I szykuję wszystko na tip top ostatnio się widziałyśmy 4 lata temu i przez ten czas dużo się zmieniło, bo na świecie pojawiła się po kolei  Zuza, jej syncio Lucian i moja Polunia. I jutro się zobaczymy wszyscy razem i nie mogę się doczekać. Pewnie nie będzie mnie tu kilka dni, ale nie będę miała jak zajrzeć.
A tymczasem przygotowałam dla mamusi serduszka, a prezencik dla maluszka pokaże jak już go dostanie coby mamusia wcześniej tutaj go nie dojrzała ;-).









                                       a tak serduszka ozdabiają klamki w moim mieszkanku :-)




    Ja dziś jeszcze chciałam przypomnieć się o konkursie, a raczej wyzwaniu w którym wzięłam udział. KOT  WYZWANIE organizowane przez Addicted to crafts. Można głosować do 25.03 liczę na Wasze głosy jeśli                         moje koteczki są tego warte :-). Nie trzeba się logować ani rejestrować.
                                          A głosować można na tutaj KOTKI .
                                  A oto one  czyż  z tych kotków nie jest dobrana para ;-)


                                               




                                                                  pozdrawiam serdecznie 

środa, 19 marca 2014

roztańczona

Wczoraj z przedszkola wzięłam do  wyprania  poduchę Zuzy. Troszkę nie myśląc o tym, że jest środek tygodnia i nie bardzo będzie czas, żeby poducha wyschła, ale pomyślałam, jak coś to uszyję, na moje nieszczęście powiedziałam to na głos. A moje dziecię powiedziało - "tak mamo, chcę z roztańczoną Angeliną", pomyślałam, to jest mega wyzwanie. Całe popołudnie o tym myślałam, ale nic mi do głowy nie przychodziło. Jak już dziewczynki poszły spać, poszłam szukać materiałów, okazało się, że nie mam żadnego bez aplikacji. Postawiłam na filc to dobry materiał na początek, bo się nie snuje. Wybrałam model , wzięłam się za wycinanie, następnie układanie, żeby wszystko razem ładnie wyglądało. Potem wszystko przeszyłam. Jeszcze wymyśliłam sobie boki z różowego materiału w kropeczki i pomału wszystko nabierało kształtu. Bardzo się starałam, żeby Angelina przypominała Angelinę. Jak już skończyłam pomyślałam jak na pierwszy raz może być, ale i tak czekałam na reakcje Zuzy (bo przecież to dla niej). Bardzo się cieszyła, ale od razu zapytała czemu ta Angelina nie tańczy - no żesz o tym nie pomyślałam ;-), żeby wybrać model w pozycji tańczącej.  A poniżej moja pierwsza filcowa roztańczona Angelina ;-), nosek i oko zrobiłam z mazaka wodoodpornego (powiedzmy, że mi wyszło).





Wróciłam z przedszkola i zabrałam się za tańczącą Angelinę. Przy okazji zakupiłam materiał jednolity ;-), taśmę termo przylepną  i zabrałam się do pracy. I powiem Wam, że z tej poduchy jestem bardzo zadowolona :-). Zresztą mina Zuzki jak ją zobaczyła i od razu się przytuliła bezcenna :-). I udało się tańczącą uszyć .




Z góry przepraszam za zdjęcia , ale tej pierwszej poduszce zdjęcia robiłam rano gdzie światło marne, a drugą na szybko więc jakoś szkoda mówić. Ale myślę, że cosik widać.


pozdrawiam

poniedziałek, 17 marca 2014

autka

Ja znów na chwilę, bo nazbierało mi się kilka rzeczy. A póki mam chwilkę zamieszczę autka. Co prawda dzisiejszy post miał być o czym innym, ale dzisiejszy dzień tak mnie wybił z rytmu, że nie bardzo wiem na czym myśli skupić. Jak już je wszystkie poukładam to napiszę. A tymczasem pozdrawiam i życzę udanego wieczorku.