czwartek, 27 lutego 2014

żyrafki w grochy

Będąc dziś na blogu   mam wenę zobaczyłam super parasolkę w grochy. Czytając posta dowiedziałam się, że na blogu  we grochy  jest wyzwanie foto. Pomyślałam, a może i ja w końcu wezmę w czymś udział ;-) i nie myśląc długo (bo jakbym zaczęła się zastanawiać jakiej rzeczy zrobić foto to by mi dnia nie starczyło, bo u mnie wszystko w grochy ;-) wzięłam żyrafki Poli i Zuzki. A dlatego te żyrafy , bo Polunia ostatnio wzięła ją z kosza wiklinowego(tam je przetrzymuje ;-)) i  Zuzka to zobaczyła i ona mówi też taką chcę( jejku ona teraz cały czas tak, ja też to chce ;-)).  Obiecałam jej, że jak do  przedszkola po nią pojadę to taką samą jej zrobię. Niestety to nie jest takie hop siup uszyć  żyrafkę ;-), więc wzięłam tą a następny dzień Pola dostała nowo zrobioną(ona jest jeszcze w tym wieku, że jej wszystko jedno;-) no chyba, że siostra od niej chce to  wtedy walczy i kręci głową i mówi nie nie ;-)).

Tak więc moje foto wyzwanie żyrafy w grochy :








środa, 26 lutego 2014

pościel

Udało mi się w końcu zasiąść do komputera i mam nadzieję, że uda mi się skończyć tego posta(od godziny śpią królewny, ale Poli już przez sen stękała). Niestety dziewczyny moje chorują najpierw Zuzka (jej już w sumie przechodzi), a teraz Polunia i ona jest taka biedna marudzi, płakusia, mało śpi choć widać, że zmęczona, ale katar jej spływa tylną ścianką i przez to oddychać nie może( zastanawiam skąd się tego tyle bierze, co chwila odkurzacz i katarek jest w ruchu).Oczka jej łzawią :-(, głosik ma taki ochrypnięty i do tego ten okropny kaszel myślałam, że katar kilka dni i będzie z głowy, ale jutro jedziemy do lekarza, bo się boję, żeby nic gorszego się nie podziało.

Pisałam o pościeli dla moich dziewczyn ;-). To nic specjalnego tak mnie naszło to uszyłam ;-).
Dla Poli jest w pastelowych kolorach i tutaj się pomyliłam i kwiatka zrobiłam na dole kołderki zamiast na górze ;-), ale jak się robi coś pierwszy raz nie zawsze jest to udany pierwszy raz ;-) hehe


dlatego dodałam troczki ze wstążeczki, żeby nie było brzydko ;-)




A tutaj pościel dla Zuzy. W sumie chciała taką jak Polcia ale poducha puzzel by nie pasowała więc dobrałam jej takie kolory i w sumie jest szczęśliwa  ;-), że taką ma.








pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :-)

niedziela, 23 lutego 2014

poduchy

To zamówienie zaczęło się niewinnie ;-). Sąsiadka jakiś czas temu mówi zapytała czy nie zrobię dwóch poduszek patchworkowych? Oczywiście się zgodziłam zapytałam jakie kolory, powiedziała, że nie wie. Tak więc czekałam na informacje odnośnie koloru. Jak już ustaliłyśmy jak poduchy mają wyglądać ;-) dowiedziałam się, że ma być ich cztery a nie dwie  i każda inna. Zabrałam się do pracy. Jak skończyłam poduchy to powstał pomysł zapakowania ich do toreb ;-) i się  zaczęło wymyślanie aplikacji, ostatecznie stanęło na ptaszku. Wymyśliłam sobie, że każdy ptaszek będzie kolorystycznie i pasował do poduchy. I zaczęło się wycinanie, naszywanie i dopasowywanie wszystkiego. Z efektu końcowego byłam bardzo zadowolona. I dziewczynki do których poduchy powędrowały też :-).
 Jedynie ze zdjęć nie jestem zadowolona, bo chciałam poduchy w dzień z fotografować, ale wyszło inaczej, musiałam na szybko wieczorem robić.  Mam nadzieję, że kolorystyka będzie widoczna i cały urok.















I jeszcze na koniec poducha dla moich miłośniczek puzzli póki co powstała jedna, ale druga też musi się uszyć ;-) 







Dziś uszyłam dwa komplety pościeli ;-), ale to temat na najbliższy czas. Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny.



piątek, 21 lutego 2014

piłeczki

                                      Moja Polunia bardzo lubi piłeczki  małe, duże, gumowe, plastikowe itp. Uszyłam jej z aplikacją cyferek, bo jest już n atyle duża, że może je poznawać. Reszta powstała dla Jasia, ma 6 miesiący i tak sobie pomyślałam, że takie kontrastowe zajmą go zabawą :-). Uszyłam nawet kostkę, jest trochę nierówna, bo polar jest miękki, ale na szczęście Jaś nie  zauważył ;-).






pozdrawiam 

gumki , spineczki, opaseczki

Przyszedł czas na nowe ozdoby do głowy :-). Przez jakiś czas związywałam im włosy zwykłymi gumkami, ale zwykła gumka to zwykła gumka. Wymyśliłam sobie kokardki , kwiatuszki  i  razem oprócz spineczek i opasek, zrobiłam dodatkowo gumki. Niestety wkleję tylko kilka zdjęć jak gumka prezentuje się na włosach,  Tego dnia tatuś wrócił wcześniej ;-) i było po zdjęciach. Ale myślę, że to co chciałam to udało mi się ująć ;-).











A tutaj reszta gadżetów których na głowę założyć się nie dało ;-) 

opaski 





gumki 






dziękuję za odwiedziny   pozdrawiam M

środa, 19 lutego 2014

autka

 
Jak tylko dowiaduję się, że jakiś mały człowieczek zakiełkował w brzuszku u przyszłej mamy to bardzo się cieszę. Uważam, że ciąża to mały cud natury, a jak już ten  mały cud na świat przyjdzie to radość jest jeszcze większa. Nie ma nic cudowniejszego niż pierwszy płacz i  te maluteńkie rączki i nóżeczki. Pierwsza minuta, pierwsza godzina, pierwszy tydzień, miesiąc, ROK. Ot tak człowiek pamięta i życzę każdemu oby zawsze te wspomnienia wywoływały uśmiech i radość na twarzy. I życzę aby każdy mały cud trafił na cudownych rodziców, aby jego przyjście na świat nie wywoływało smutku i  karygodnych czynów. Chciałabym aby każdy mały cud został małym cudem i był tak traktowany.  Jakaś nostalgia się dziś wkradła, ale gdy przeczytałam ostatnio, że noworodek znowu został znaleziony  na śmietniku ( wyrzuciła go jakaś 20 letnia Chinka) strasznie mnie smucą takie informacje. Ale koniec na dziś smutnych wieści nie o tym chciałam dziś pisać, a o nowej zawieszce nad łóżeczko dla malucha.

Gdy tylko dowiedziałam się, że mały Franek przyszedł na świat od razu zaczęłam myśleć coby zrobić dla niego wyjątkowego :-), a że przyszedł troszkę wcześniej niż wskazywał termin. Stwierdziłam, że autka będą idealne :-). Może idealne do końca nie są, ale jak patrzę na nie to myślę, żeby zrobić kilka takich do zabawy dla maluchów, bo te mają zawisnąć nad łóżeczkiem.


A oto one :

tutaj wersja do postawienia na ramie łóżeczka


zawisły każdy osobno


A tutaj na wstążeczce wiszą w łóżeczku







bardzo dziękuję za odwiedziny. I za nowych czytelników i obserwatorów  i każdy komentarz. 
Pozdrawiam Maszka

poniedziałek, 17 lutego 2014

ciąg dalszy toreb eco

   Witam po dłużej chwili
             tak mi się pomysł toreb eco spodobał ;-), że wpadłam w wir ich szycia ;-). 
          Postanowiłam przenieść żyrafki i ptaszki na płótno wydaje mi się, że wyszły ok,
         ciekawe co Wy o tym sądzicie ?


                                                       







W sobotę  w końcu laleczki trafiły do swoich toreb a następnie do małych rączek Roksanki i Laury :-).







Powiem szczerze, że nie spodziewałam się tego, że laleczki  wywołują taką  radość. 
Od razu zostały nazwane Roksanki to Anastazja, a Laury Gyllenmurkla ;-), bardzo oryginalna nazwa ;-).
A na koniec wieczorku spotkała mnie niespodzianka. Roksankna usnęła na swojej laleczce , a obok położyła laleczkę siostry :-) to są bardzo cudowne doświadczenia.