czwartek, 24 października 2013

zawieszki na ścianę

Co wieczór do snu czytamy "Martynkę".  I w jednej z bajek Martynka w wesołym miasteczku wygrywa słonia. Zuzce słoń się bardzo spodobał i usłyszałam - "Zuzia bardzo by chciała takiego słonia". Pomyślałam ok, zrobić słonia to chyba nie problem, ale żeby ten słoń nie był kolejną maskotką, która zasiądzie za chwilę na komodzie, to już jest. I tym sposobem słonie zawisły na ścianie...





14 komentarzy:

  1. Cieszę się bardzo że wreszcie mogę oglądać Twoje prace na blogu ;)
    Z całego serca życzę sukcesów i z niecierpliwością co dnia będę czekać na kolejne zdjęcia

    Pozdrawiam
    Renata
    BoRySeK i MiLaN ;))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzena, twoja twórczość jest niesamowita! Z niecierpliwością czekam na dalsze pomysły i projekty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję Wirtko :-) i ja czekam na wieści

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. no i znowu muszę ładnie podziękować :-). dziękuje za miłe słowa

      Usuń
  4. Wyglądają pięknie :) Zwłaszcza pierwsze trzy razem muszą ślicznie się prezentować.
    Czy mogłabym prosić, żebyś w ustawieniach bloga usunęła potwierdzenie obrazkowe przy wpisywaniu komentarzy? Piszę z telefonu i trochę to upierdliwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje ulubione słonie i czekają pięknie spakowane, aż się Franek na świecie pojawi :-). Ok nawet nie wiedziałam, że mam potwierdzenie obrazkowe.

      Usuń
    2. Franuś, czy to będzie Twoje trzecie dzieciątko? :>
      Ja sama na początku również nie miałam świadomości, że trzeba u mnie jakieś potwierdzenie pisać, bez tego znacznie łatwiej komentować z telefonu, dlatego staram się dawać znać jak gdzieś zauważę :)

      Usuń
  5. :-) nie nie Franek to synek sąsiadów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeglądam Twojego bloga i dochodzę do wniosku, że muszę nauczyć się szyć, bo jestem zazdrosna :P Maszynę już przytachałam, czyli pierwszy krok zrobiony :) teraz muszę dokupić jakiś bębenek, bo brakuje... pewnie trochę mi zejdzie i prędzej u Ciebie pooglądam te śliczne kocyki, słoniki i laleczki, ale może wreszcie się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty zazdrosna jak Ty takie cuda robisz. Ale polecam jak zszyjesz ze sobą kilka kawałków to i radość jest :-)

      Usuń
  7. Jak tu u Ciebie sympatycznie;))Z chęcią zostanę,bo mimo,że nie mam teraz czasu na naukę szycia,to chętnie oglądam wszystko co z szyciem związane;))
    Pozdrawiam Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozgość się bardzo mi miło, że będziesz zaglądać :-). pozdrawiam

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.