środa, 30 października 2013

Witam wieczorem
zasiadłam rano do komputera, chciałam dodać kilka rzeczy, ale niestety nic mi się nie udało. To chyba przez tą pogodę, bo nie wiadomo czy nadal jest wiosna czy już jesień na dobre zawitała.

Dziś pokaże moje krzyżykowe wyszywanki...

                         Dla Zuzy i Poluni taki sam, no prawie takie sam ;-)



                                           Ten zrobiłam dla  małego Lu synka  mojej  Elci


                                                  Bozia z dzieciątkiem



                                     No i Kubuś z tygryskiem rządzi ;-)


      a tutaj chciałam pokazać, że zwykłe pieluszki tetrowe wcale nie muszą być zwykłe ;-)

1 komentarz:

  1. Łał, świetny pomysł na okropne pieluszki! Szkoda by mi było takiej używać do ścierania zupki z brody ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i za każde słowo Twe.