wtorek, 28 kwietnia 2015

Witajcie
a czy myślicie, że lalki też zasługują na narzutki? A ja Wam powiem, że i owszem. Ta narzutka jest malutka i uszyta specjalnie do zabawy dla lalki. Jestem z niej bardzo zadowolona jest słodka i śliczna... Do kompletu powstały woreczki na zabaweczki i dla mamusi woreczek na bieliznę.

A co u nas? Już chyba dobrze, ospa odpuściła, tfu tfu żadne katary się nie pojawiły także mam nadzieję, że wirusy do końca wakacji nas nie zaatakują. 
Miłego wieczorku 
pozdrawiam 
m.





piątek, 17 kwietnia 2015

kominy

Witajcie dziś pięknie słoneczko świeciło, ale coś zniknęło za chmurami mam nadzieję, że padać  nie będzie. Ja zniknęłam  znowu, bo niestety ospa nie odpuściła i młodsza córcia została biedroneczką :-(. Tym razem jednak nie było tak kolorowo jak z Zuzą, starsza miała w sumie 50 krostek, a Polunia aż  żal było patrzeć , krostki były wszędzie i wysyp trwał prawie 3 dni. Do tego swędzenie i ciężkie noce, nie mogła bidulka spać, ani jeść. Posiłki musiały być płynne, bo krostki były nawet w buzi. Jednak już pomału wszystko znika i jesteśmy na dobrej drodze do wyzdrowienia :-).
Dziś wiem, że gdybym wiedziała, co mnie czeka to bym zaszczepiła obie. 


A tymczasem ciepełko za oknem i kominy się szyją, ostatnio zrobiłam kilka wkładanych przez głowę i jestem bardzo zadowolona z nich, bo świetnie się układają. Zobaczcie sami :-).







 A tutaj kominy długie, które można dwa razy obwinąć wokół głowy. 








Miłego dnia 
m.




środa, 8 kwietnia 2015

narzutki

Święta, święta i po świętach.... niestety nawet nie zdążyłam zamieścić życzeń. Witam się z Wami poświątecznie, mam nadzieję, że mimo pyszności na stołach nie pękacie w szwach. Zaczęliśmy czwarty miesiąc roku, przede mną nowe wyzwania i mam nadzieję, że im sprostam i mnie nie przerosną, a przede wszystkim, że wirusy będą nas omijały szerokim łukiem. O tak tego sobie życzę i Wam również.





                                                        miłego wieczoru

czwartek, 26 marca 2015

kosz na maskotki

Witajcie
to jest moje trzecie podejście do pojemnika z materiału. Wcześniejsze były na mniejsze gadżety. Tym razem uszyłam duży kosz na maskotki, bo przecież to zmora każdego dziecięcego pokoju. Niestety każde podejście aby się ich pozbyć kończy się - "mamusiu nie oddamy, bo  ten miś i ten też,  jest nam bardzo potrzebny ". Także  teraz sobie tam siedzą spokojnie, nie drażniąc przy tym oka ;-). A jak chcą się bawić albo przytulać to wiedzą gdzie misie są. Planuję jeszcze kilka takich uszyć, bo fajnie ozdabiają pokój. 




                                                              miłego dnia 

poniedziałek, 23 marca 2015

psiaki

Wiosna nastała, a ja nadal nie wyrabiam na zakrętach ...Mam tyle zaległości, ale jakoś praca w rękach wcale nie wre ... Nie myślcie, że narzekam, tylko troszkę staram się usprawiedliwić i pomalutku nadrobić stare posty.
 Już dawno miał być ten o psiakach ;-), choć chyba bardziej o gadżetach dla nich . Przyszły na świat w styczniu wszystkie maleńkie, białe  i cudowne - 2 suczki i 2 pieski. Jak to ja psiara, oczywiście zauroczona nimi, pomyślałam co by dla nich nie wymyślić. A wiedziałam, że po 7 tygodniach pójdą do nowych domów także wpadłam na kocyki z metryczką ;-). Polar obszyłam płotkiem na około różowe wiadomo, że dla suczek,a niebieskie dla psiaków. Dodatkowo pomyślałam, że materiałowe kosteczki będą dobrym pomysłem na te małe ząbki i o dziwo bardzo się sprawdziły te kosteczki. Zresztą sami zobaczcie co mi z tego wyszło. 





                                         
                                                      a oto psiaki i mamusia :-)




nasza gwiazdeczka obecnie wygląda tak :








Miłego wieczoru