czwartek, 26 marca 2015

kosz na maskotki

Witajcie
to jest moje trzecie podejście do pojemnika z materiału. Wcześniejsze były na mniejsze gadżety. Tym razem uszyłam duży kosz na maskotki, bo przecież to zmora każdego dziecięcego pokoju. Niestety każde podejście aby się ich pozbyć kończy się - "mamusiu nie oddamy, bo  ten miś i ten też,  jest nam bardzo potrzebny ". Także  teraz sobie tam siedzą spokojnie, nie drażniąc przy tym oka ;-). A jak chcą się bawić albo przytulać to wiedzą gdzie misie są. Planuję jeszcze kilka takich uszyć, bo fajnie ozdabiają pokój. 




                                                              miłego dnia 

poniedziałek, 23 marca 2015

psiaki

Wiosna nastała, a ja nadal nie wyrabiam na zakrętach ...Mam tyle zaległości, ale jakoś praca w rękach wcale nie wre ... Nie myślcie, że narzekam, tylko troszkę staram się usprawiedliwić i pomalutku nadrobić stare posty.
 Już dawno miał być ten o psiakach ;-), choć chyba bardziej o gadżetach dla nich . Przyszły na świat w styczniu wszystkie maleńkie, białe  i cudowne - 2 suczki i 2 pieski. Jak to ja psiara, oczywiście zauroczona nimi, pomyślałam co by dla nich nie wymyślić. A wiedziałam, że po 7 tygodniach pójdą do nowych domów także wpadłam na kocyki z metryczką ;-). Polar obszyłam płotkiem na około różowe wiadomo, że dla suczek,a niebieskie dla psiaków. Dodatkowo pomyślałam, że materiałowe kosteczki będą dobrym pomysłem na te małe ząbki i o dziwo bardzo się sprawdziły te kosteczki. Zresztą sami zobaczcie co mi z tego wyszło. 





                                         
                                                      a oto psiaki i mamusia :-)




nasza gwiazdeczka obecnie wygląda tak :








Miłego wieczoru 


środa, 18 marca 2015

kocyki z minky

Witajcie
nie było mnie wieki, ale wierzcie mi po takich perypetiach ostatnią rzeczą o której myślałam był blog. Na początku marca znowu trafiłam do szpitala z młodszą córeczką. Po tygodniu leczenia, a bardziej nawodnienia wypuścili nas do domku. W weekend mnie zmogło i przeleżałam z łóżku bez sił. Weekend minął i nie uwierzycie w poniedziałek ponownie trafiłam do szpitala, tylko ze starszą córką. Nie mogłam w to uwierzyć to było jak zły sen, ale najważniejsze, że to nic poważnego. Rota wirus zaatakował i niestety odwodnienie, choć u Zuzy dodatkowo zapalenie oskrzeli doszło. Nic się nie martwcie już jest dobrze :-). Jesteśmy w domku i się dochodzimy do siebie. 

Zmiana tematu na właściwy ;-), choć po takiej nieobecności sama nie wiem co dziś napisać ;-). I tak pomyślałam, że czas na kilka słów o polarze minky. Bo chyba każdy go lubi, bo jest milutki i fajnie wygląda prawda? No i ja uległam jego urokowi, zaczęłam go używać zamiast zwykłego polaru i powiem Wam, że efekt jest bardzo zadowalający :-). Teraz kocyki oprócz polaru mają również wypełnienie antyalergiczne, bo bez niego byłyby bardzo cieniutkie niezbyt ładne. 
Dziś pokaże kocyki dla Jasia i Wojtusia. Bliźniaki skradły moje serducho :-) miałam przyjemność ich sfotografować. 
A efekty mojej pracy zobaczycie poniżej zapraszam :

Poznajcie Jasia i Wojtusia :



A tutaj kocyki dla słodziaków, kocyki są podobne, ale jednak różne jak oni dwaj :-).






Do kocyków uszyłam płaskie poduchy słonie i piłeczki dla malutkich łapek.




Pozdrawiam i mam  nadzieję, że już nic mnie nie odciągnie od pisania :-).

piątek, 20 lutego 2015

wymianka

Zapowiada się dziś piękny dzień :-). Dziś jak zawsze post piszę z prędkością światła, bo jak zwykle milion rzeczy do zrobienia. Ciekawa jestem czy byście zgadły co ja mam dziś do zrobienia ;-) i najważniejsze czy mi się uda to zrobić. Jednak może przejdę już do właściwego tematu, a mianowicie wymianka. Tak tak to kolejna wymianka :-), a z Edytką to już chyba 3, a że ja jej prace uwielbiam tym bardziej cieszę się, że mogę mieć kolejną rzecz jej autorstwa :-). Tutaj możecie zobaczyć jakie cuda robi. Ja uszyłam dla niej, a raczej dla Antosia narzutkę 120x200 cm i 3 jaśki na poduchy, i wiecie co, napiszę nieskromnie, że wyszła cudna. Jak przymierzyłam do łóżka dziewczynek to myślałam, że ją zostawię ;-).  A  Edytka zrobiła laleczki na szydełku dla moich dziewczynek, a ja dostałam drewniane kostki z napisem HOME same cudowne rzeczy. 

Zapraszam 






a tutaj narzutka i poduchy dla Antka 




miłego dnia 

wtorek, 17 lutego 2015

w pokoiku

Kocyk dla Igorka uszyłam jeszcze przed świętami i myślałam wtedy, że szybciej uda mi się go dodać, jednak chyba wszystko czasem musi poczekać na swoją publikacje. Dziś jest ten dzień. Patrycja mama Igora przesłała mi kilka zdjęć pokoju z wszystkimi rzeczami. Zapytałam czy mogę użyć ich na blogu i na szczęście się zgodziła, za co jeszcze raz Ci bardzo dziękuję. 
 I napiszę nie skromnie, czy Wy również myślicie, że wszystko się pięknie prezentuje?
 Uważam, że pokoik jest cudny i każdy szczegół dopracowany nie tylko  kolorystycznie. Zapraszam do oglądnięcia.







                                         
miłego dnia  m.